Aleksandra Stojak 2025
Aleksandra Stojak 2025
„Gdziekolwiek widzę cierpienie, właśnie tam chcę być, robiąc co mogę.” – te słowa księżnej Diany od dawna prowadzą mnie przez życie.
Nazywam się Aleksandra Stojak, pochodzę spod Tarnowa i dziś studiuję medycynę na Śląskim Uniwersytecie Medycznym. Nauka zawsze była mi bliska – potwierdzały to stypendia Prezesa Rady Ministrów czy wyróżnienia w konkursach i olimpiadach. Szczególnym przełomem był dla mnie wyjazd do Doliny Krzemowej w ramach programu Queen Hedvig Scholarship – tam, odwiedzając Stanford, NASA czy Google, nauczyłam się, że najważniejsze są odwaga, interdyscyplinarność i otwartość na ludzi.
Ale moje serce zawsze biło najmocniej dla medycyny humanitarnej. Swoją drogę zaczęłam w wolontariacie medycznym „Malta” Służba Medyczna, gdzie po raz pierwszy stanęłam obok pacjenta, zabezpieczałam wydarzenia sportowe i koncerty. Potem zdobyłam uprawnienia ratownika KPP i rozpoczęłam samodzielną pracę w zabezpieczeniach medycznych. Chciałam jednak nie tylko pomagać w nagłych sytuacjach, ale też uczyć innych, jak ratować życie – dlatego zostałam instruktorem pierwszej pomocy.
Od liceum angażuję się w działalność społeczną – byłam przewodniczącą szkolnego PCK, organizowałam rekordowe akcje krwiodawstwa i do dziś, mimo że jestem już absolwentką, nadal je prowadzę.
Dziś spełniam swoje marzenie, które towarzyszy mi od 15. roku życia – przygotowuję się do misji medycznych w Afryce. Jako studentka medycyny współpracuję z Centrum Dobroczynności Lekarskiej w programie Doctors Africa. Na razie, z racji początku swojej drogi lekarskiej, działam w dziale fundraisingu, organizując i koordynując akcje pomocowe. Wierzę jednak, że już wkrótce będę mogła sama stanąć przy łóżkach pacjentów na afrykańskiej ziemi, niosąc pomoc tam, gdzie najbardziej jej brakuje.
Nie zatrzymuję się także w Polsce – mam możliwość rozwijać się naukowo w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie, dzięki współpracy mentoringowej w ramach programu Vital Voices – Jestem Liderką. Ostatnie wakacje spędziłam natomiast na wolontariacie w szpitalu, na oddziale, gdzie miałam codzienny kontakt z pacjentem – uczyłam się, że nawet najmniejszy gest potrafi nieść ulgę i nadzieję.
Medycyna dla mnie to nie tylko nauka i zawód. To misja. To bycie tam, gdzie człowiek człowieka potrzebuje najbardziej. To wybór serca – taki, jakiego dokonała kiedyś księżna Diana.